PZWLP ostrzega: Unijny projekt ws. czystych pojazdów firmowych uderzy w polskie MŚP i stabilność rynku finansowania
PZWLP ostrzega: Unijny projekt ws. czystych pojazdów firmowych uderzy w polskie MŚP i stabilność rynku finansowania
Komisja Europejska zaproponowała nowe rozporządzenie dotyczące tzw. czystych pojazdów firmowych (clean corporate vehicles), które nakłada na duże przedsiębiorstwa sztywne limity rejestracji aut bezemisyjnych. Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP), wraz z Związkiem Polskiego Leasingu, Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska alarmuje: te przepisy doprowadzą do przeregulowania rynku, podwyższenia kosztów inwestycji i drastycznego ograniczenia wyboru dla polskich przedsiębiorców.
Czego dotyczy sprzeciw branży?
Projekt zaprezentowany 16 grudnia 2025 r. zakłada wprowadzenie obowiązkowych udziałów pojazdów bezemisyjnych (ZEV) w nowych rejestracjach dokonywanych przez duże firmy. Dla Polski cele te określono na poziomie 31% dla samochodów osobowych (M1) oraz 25% dla lekkich dostawczych (N1) już od 2030 roku. W ocenie branż są one niezwykle ambitne i niedostosowane do lokalnych realiów.
Branża wynajmu i leasingu jednoznacznie sprzeciwia się administracyjnemu narzucaniu kwot zakupowych, które ingeruje w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
Jednocześnie wskazuje, że przyjęcie dodatkowego środka regulacyjnego jest bezzasadne i prowadzi do przeregulowania ścieżki osiągnięcia unijnych celów dekarbonizacyjnych, wprowadzając unijne cele zarówno po stronie podażowej, jak i popytowej oraz dodatkowo ingerując w krajowe systemy finansowo-podatkowe.
Kluczowa konkluzja stanowiska: „Należy jednoznacznie stwierdzić, że projektowane Rozporządzenie nie jest wyłącznie regulacją klimatyczną ani flotową. To instrument o realnym, głębokim wpływie na koszt i dostępność kapitału inwestycyjnego w całej polskiej gospodarce”.
Kluczowe argumenty: Dlaczego nowe przepisy są ryzykowne?
1. Pozorne wyłączenie MŚP to uderzenie w najmniejsze firmy Choć regulacja formalnie dotyczy „dużych firm”, w polskich realiach uderzy przede wszystkim w mikroprzedsiębiorców i MŚP. Ponieważ w Polsce samochody w leasingu i wynajmie są rejestrowane na firmy finansujące (często będące „dużymi przedsiębiorstwami”), ich klienci – niezależnie od wielkości – zostaną objęci rygorystycznymi limitami. Może to oznaczać konieczność odmawiania klientom finansowania aut spalinowych, by wypełnić narzucone normy.
2. Zagrożenie dla stabilności finansowej sektora Analizy wskazują na ryzyko systemowe: wymuszona, gwałtowna elektryfikacja flot może doprowadzić do niedoboru kapitałów własnych w europejskich firmach leasingowych i najmowych, szacowanego na 30 mld EUR. Skutkiem może być drastyczny spadek wskaźników adekwatności kapitałowej, co zmusi firmy do podniesienia kosztów usług lub ograniczenia finansowania dla gospodarki.
3. Polska specyfika: Brak dostatecznej infrastruktury masowej. Projekt ignoruje realną sytuację rynkową w Polsce. Nasz kraj posiada jeden z najniższych w Europie wskaźników „EV Readiness” oraz niewystarczającą infrastrukturę masową do ładowania w budynkach wielorodzinnych i parkingach osiedlowych, a także w biurowcach.
4. Ryzyko załamania wartości pojazdów Branża ostrzega przed destabilizacją rynku wtórnego. Brak wsparcia dla używanych aut elektrycznych przy jednoczesnym wymuszaniu ich podaży może doprowadzić do gwałtownego spadku wartości rezydualnej tych pojazdów, co jest kluczowym elementem kosztu wynajmu i leasingu (TCO).
Postulaty branży: Czego domagamy się od regulatora?
PZWLP oraz pozostałe organizacje wskazują na konieczność przemodelowania strategii transformacji. Nasze główne postulaty to:
-
Odejście od sztywnych obowiązków ilościowych na rzecz zachęt: Odrzucenie jakichkolwiek celów zakupowych. Rozwój popytu na pojazdy elektryczne powinien następować w sposób naturalny i ewolucyjny poprzez atrakcyjne instrumenty wsparcia fiskalnego i finansowego, a nie odgórne nakazy.
-
Zapewnienie stabilnego otoczenia regulacyjnego: Budowa trwałej motywacji do posiadania pojazdu bezemisyjnego poprzez długoterminowe, przewidywalne przepisy i regulacje prawne.
-
Wsparcie dla rynku wtórnego: Niezbędne jest udostępnienie środków wsparcia dla używanych samochodów elektrycznych. Przyspieszona podaż aut używanych przy jednocześnie starzejącej się technologii, bez odpowiednich mechanizmów prowadzi do załamania ich wartości rezydualnej i destabilizacji rynku.
-
Uwzględnienie realnych kosztów TCO: Metodologia oceny wpływu musi uwzględniać wyższą amortyzację aut elektrycznych oraz różnice w cenach energii w poszczególnych krajach. Czynniki te odgrywają kluczową rolę w decyzjach zakupowych klientów firmowych ze względu na wyższy koszt inwestycji w porównaniu do samochodów konwencjonalnych. Wynika to także ze sposobu użytkowania, tj. większych przebiegów (ok 30 tys. km rocznie) oraz faktu większego udziału ładowania na stacjach publicznych, których koszt wynosi średnio 3 razy więcej niż ładowanie w warunkach domowych.
PZWLP wraz z ZPL, ZPP i TLP deklarują gotowość do dekarbonizacji transportu, ale apelują o budowanie popytu poprzez stabilne systemy wsparcia i rozwój infrastruktury, a nie przez sztywne obowiązki ilościowe. Transformacja musi odbywać się w sposób ewolucyjny, chroniąc konkurencyjność polskich firm i dostępność kapitału dla przedsiębiorstw.
Pełna treść stanowiska:
